Nadeszły wakacje, czas błogiego lenistwa, leżenia do góry brzuchem, zabijania zombie, wygnania z naszej planety kosmitów, knucia przeciwko kobietom (mam już jeden plan, ale to kiedy indziej) i dopingowania naszym w Lidze Światowej. To także czas nadrabiania różnych serii, których jest wstyd nie znać (wstydzę się tego, że nie znam).
Więc dzisiaj o seriach, które TRZEBA znać.
Mówimy oczywiście o serialach kultowych, nie badziewnych z ostatnich sezonów (a te są okropne, poza paroma wyjątkami). Dzisiaj zaczęłam Neon Genesis Evangelion. Jakoś nie mogłam się przekonać do tej serii ze względu na obecność mechów, ale skoro Code Geass mi się podobał, to należy dać szansę NGE.
Mam zamiar skończyć pierwszy sezon Dragon Balla, ale niestety, tam nie ma walk rodem z DBZ, fabuły godnej OP nie uświadczycie, ale przecież DB to pierwowzór wszystkich shounenów! Ojciec Ichigo, Luffy'ego czy Natsu (FT nie polecam, nudne, przeżarte, odgrzewane kotlety, ale to taka dygresja). Pozycja obowiązkowa.
Zastanawiałam się również nad starą wersją Sailor Moon, na szczęście wychodzi odnowiona, bez fillerów, w pełni oparta na mandze, więc warto poznać.
A co z grami? Kwintesencja nołlajfienia, mile spędzony czas przy akompaniamencie agonii zarzynanych ludzi, raj dla małych sadystów, którzy w prawdziwym świecie obawiają się poniesienia konsekwencji za swoje czyny. Gry dają upust ich chorej fantazji. Nawet w Mario fani lolit i małych zwierzątek znajdą coś dla siebie.
Na Steamie jest teraz dużo przecen - ostatnio były wszystkie części Saints Row z dodatkami za ok. 70 zł (w sklepie tyle kosztuje sama czwarta część bez dodatków). W Kerfurze są tanie gry, hity ostatnich lat - Fallout NV, Borderlands, czy Deus Ex - nie grałam jeszcze w te dwie ostatnie. Natomiast Fallout jest dla ludzi, którzy cenią sobie obcowanie płciowe z różnymi dziwnymi stworami - ghullami czy robotami-prostytutkami. Ogólnie całkiem zabawna gra :)
Co do książek, nadrabiam lektury, które nie są obowiązkowe, ale warto znać, by powiększać swój habitus i lepiej zdać maturę rozszerzoną z polaka. Kupiłam se te tanie z Grega - Przedwiośnie Stefana Żeromskiego, Zbrodnię i karę Fiodora Dostojewskiego oraz Dekameron Giovanni Boccacciego.
...
Jak tak teraz myślę, to nie będą leniwe wakacje... A tu trzeba plany podboju świata wymyślać!
......................................
fearful - przerażający
Więc dzisiaj o seriach, które TRZEBA znać.
Mówimy oczywiście o serialach kultowych, nie badziewnych z ostatnich sezonów (a te są okropne, poza paroma wyjątkami). Dzisiaj zaczęłam Neon Genesis Evangelion. Jakoś nie mogłam się przekonać do tej serii ze względu na obecność mechów, ale skoro Code Geass mi się podobał, to należy dać szansę NGE.
Mam zamiar skończyć pierwszy sezon Dragon Balla, ale niestety, tam nie ma walk rodem z DBZ, fabuły godnej OP nie uświadczycie, ale przecież DB to pierwowzór wszystkich shounenów! Ojciec Ichigo, Luffy'ego czy Natsu (FT nie polecam, nudne, przeżarte, odgrzewane kotlety, ale to taka dygresja). Pozycja obowiązkowa.
Zastanawiałam się również nad starą wersją Sailor Moon, na szczęście wychodzi odnowiona, bez fillerów, w pełni oparta na mandze, więc warto poznać.
A co z grami? Kwintesencja nołlajfienia, mile spędzony czas przy akompaniamencie agonii zarzynanych ludzi, raj dla małych sadystów, którzy w prawdziwym świecie obawiają się poniesienia konsekwencji za swoje czyny. Gry dają upust ich chorej fantazji. Nawet w Mario fani lolit i małych zwierzątek znajdą coś dla siebie.
Na Steamie jest teraz dużo przecen - ostatnio były wszystkie części Saints Row z dodatkami za ok. 70 zł (w sklepie tyle kosztuje sama czwarta część bez dodatków). W Kerfurze są tanie gry, hity ostatnich lat - Fallout NV, Borderlands, czy Deus Ex - nie grałam jeszcze w te dwie ostatnie. Natomiast Fallout jest dla ludzi, którzy cenią sobie obcowanie płciowe z różnymi dziwnymi stworami - ghullami czy robotami-prostytutkami. Ogólnie całkiem zabawna gra :)
Co do książek, nadrabiam lektury, które nie są obowiązkowe, ale warto znać, by powiększać swój habitus i lepiej zdać maturę rozszerzoną z polaka. Kupiłam se te tanie z Grega - Przedwiośnie Stefana Żeromskiego, Zbrodnię i karę Fiodora Dostojewskiego oraz Dekameron Giovanni Boccacciego.
![]() |
| Film mi się spodobał, więc postanowiłam przeczytać książkę. Nie jest gruba :) |
Jak tak teraz myślę, to nie będą leniwe wakacje... A tu trzeba plany podboju świata wymyślać!
......................................
fearful - przerażający



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz